Medellin

Made in Medellin!

Autor: Jagoda
252 views

WSPANIAŁE MIASTO ESCOBARA – PIERWSZE WRAŻENIA BEZ ZRZĘDZENIA
Jedyną dobrą rzeczą jaką zrobił Escobar było rozsławienie Medellin. Szkoda, że to zła sława, ale jeżeli ciekawość miasta będącego centrum przemysłu narkotykowego Ameryki w latach 80. przyciągnie tutaj kogoś, to nie pożałuje i zmieni zdanie o Medellin. Jest to moje najulubieńsze miasto i miejsce w Kolumbii. Klimat jest niepowtarzalny. Wszędzie murale i kolory. Dodatkowo wjazd do miasta robi wrażenie, zwłaszcza jak jedzie się nocą. Medellin położone jest w „dołku” i wjeżdżając tam o zmroku wygląda niesamowicie wśród otaczającej ciemności wzgórz – taki jasny tętniący punkt z milionem świateł otoczony górami.
Jeżeli chodzi o temperaturę to chyba jest to jedno z najłaskawszych miejsc do życia w Kolumbii. Pogoda jest stała, bez większych zmian, ze stałą temperaturą ok. 31 stopni Celsjusza. Niby gorąc, ale przyjemny i zrównoważony.

ZWIEDZANIE – DALEJ BEZ ZRZĘDZENIA
Medellin jest bogatym miastem, które oferuje ucztę dla oka dla osób spragnionych architektonicznych wspaniałości. Budynki robią wrażenie. Całe miasto jest bardzo zadbane. Tak jak wspominałam wcześniej, jest tutaj mnóstwo murali, które nadają miastu artystycznego klimatu. Oprócz murali jest tutaj też coś dla wielbicieli rzeźbiarstwa… Ale w latynoskim stylu ?

Przedstawiam państwu senora Botero – artystę lubującego się w peeełnych kształtach. Jego rzeźby można znaleźć na terenie całej Kolumbii, ale w Medellin jest ich najwięcej (artysta tutaj mieszka). Nic tak nie urzeka człowieka jak otyły pieseł przed pałacykiem w centrum miasta. ? Także podróżując po Kolumbii wypatrujcie opasłych figur.

„Must see” to także wzgórze w centrum miasta, na które prowadzą schody. Podejście jest dosyć łagodne, także niestety leniuszki, nie można tam wjechać. Oczywiście widoki warte są wysiłku wejścia na sam szczyt. Oprócz panoramy miasta, na górze można zobaczyć jak kiedyś wyglądały miasteczka w Kolumbii. Jest to śmieszne doświadczenie, jeżeli oglądaliście aktorskiego Zorro w dzieciństwie – budynki tam wyglądają identycznie jak w serialu. Aż łezka w oku się kręci 😛

Warto odwiedzić też ogród botaniczny Medellin. Wspaniałe rośliny i biegające wolno jaszczurki, które skutecznie budziły terror wśród zwiedzających. Wstyd się przyznać, ale to miejsce zrobiło na mnie większe wrażenie niż Puszcza Amazońska… ?

SZOK I NIEDOWIERZANIE – „METRO” W KOLUMBII
Jeżeli czytaliście tekst o Bogocie, to wspominałam, że nie ma tam transportu szynowego. Pomiędzy miastami nie ma, ale w Medellin jest „metro”… Które jeździ po powierzchni. Ale to metro. Przynajmniej według Kolumbijczyków ?
Pociągi poruszają się wewnątrz miasta, co czyni Medellin najlepiej skomunikowanym miejscem w Kolumbii, w którym można ominąć 24-ro godzinne korki. Doświadczenie jest równe podróży w naszym poczciwym REGIO ?

KOLEJNY PRZEŁOM KULINARNY
Odkryciem jedzeniowym Medellin jest salpicon – koktajl owocowy, którego głównym składnikiem jest arbuz. No lepszego koktajlu nie znajdziecie. Od czasu sangrii, nic mnie tak nie zachwyciło. Zwłaszcza, że salpicon jest BEZ ALKOHOLU. Taka kolumbijska lemoniada na prochach (bez skojarzeń proszę ?). Pyszny, orzeźwiający, owocowy napój bogów. Polecam – kolejny smak Kolumbii.
Ciekawostką jest to, że można kupić oranżadę w proszku o smaku salpicon. Próbowałam. Nie polecam.

DOM ESCOBARA
Nie zdziwi Was fakt, że można zwiedzać dom Escobara. Jest to dosyć droga impreza jak na warunki kolumbijskie, ale ciekawe doświadczenie. Zwłaszcza, że wchodząc na teren posiadłości po chwili zobaczycie kroczącą ku Wam kopię Escobara. Kropka w kropkę on. Uczucie baaaaardzo niekomfortowe. Uciekliśmy, zwłaszcza, że Pablo niestety nie mówił po angielsku, a nasi kolumbijscy towarzysze kategorycznie odmówili postawienia stopy w tym plugawym według nich miejscu.
W tym miejscu warto nadmienić, że tak jak dla Polaków tematem tabu jest Hitler i obozy koncentracyjne, dla Kolumbijczyków tematem tabu jest Pablo Escobar. Nienawidzą go i słusznie, bo przez to, co robił, Ci mili i serdeczni ludzie strasznie ucierpieli i do tej pory są utożsamiani z handlem narkotykami. Stereotypy przylgnęły już na stałe i jest to widoczne zwłaszcza na lotniskach. Ja jako Europejka przechodziłam kontrolę graniczną gładko i bez problemów, a znajomi z Kolumbii zawsze musieli się dłużej tłumaczyć i legitymować. Także dobra rada – nie zaczynajcie dysputy o Escobarze z Kolumbijczykiem, zwłaszcza po alkoholu ?

REASUMUJĄC:
Tym razem sobie nie ponarzekałam. Nie ma na co w Medellin. Żywe, wspaniałe miasto, bogate w piękne budowle, murale i obfite rzeźby. Bardzo klimatyczne. Niesłusznie o złej sławie. Pojedźcie i zobaczycie, że nie ma się czego obawiać i na prawdę można się zakochać w Medellin. Stereotypy na bok ! ?

Podobne tematycznie

Napisz komentarz bądź opinie

Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies Zaakceptuj. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Akceptuje Więcej